sobota, 23 kwietnia 2016

Trochę o butkach i naszych wyborach

Lila zaczęła późno chodzić, dopiero jak miała 17 miesięcy. Wszystko było w najlepszym porządku, po prostu bała się chodzić bez podparcia. Miałam więc takiego farta, że koleżanki z dziećmi w wieku Lili miały już temat pierwszych bucików ogarnięty. Kiedy Lila jeszcze nie chodziła, koleżanka zaproponowała mi wspólny zakup Attipasów. Była taka promocja, że przy zakupie dwóch par jest ciut taniej. U Lili przez 3 miesiące Attipaski spełniały rolę ozdobno-wózkową. Wybraliśmy model Ballet z czerwoną kokardką,  nadawał się do tego idealnie. Oczywiście do chodzenia Attipasy również świetnie się sprawdzają :) Latem i wczesną jesienią Lila biegała w nich po dworze, później używaliśmy ich jako kapcie w domu. Zimą otrzymaliśmy paczkę od Attipas z kolejnymi butkami, bo Lili została ambasadorką marki. Kolejne butki Lili kupiliśmy w czerwcu i były to sandałki firmy Emel. Jesienią zamieniliśmy sandałki na zabudowane balerinki, również Emelki. Na zimę, po wygranym rabacie, kupiliśmy kozaczki Bobux. Wybraliśmy takie lekko ocieplone żeby były też na wiosnę. To był strzał w 10! Dodatkowo na straszne śniegi i mrozy kupiliśmy Lili śniegowce z oddychających, ale nieprzemakalnych materiałów w Lidlu. Teraz Lili nosi cały czas kozaczki Bobuxa z cienką skarpetką, a ja zastanawiam się czy kupować balerinki czy bardziej zabudowane butki? Eh te dylematy ;)


Jak wybieramy nasze buty? Wymienię to w podpunktach żeby było prościej ;)

1. Podeszwa musi być giętka i zginać się w 1/3 buta, tak jak zgina się śródstopie (bardzo często buty zginają się w połowie, a to szczególnie przy pierwszych bucikach, prowadzi do złych nawyków i wad postawy).

2. Zapiętek nie ma być sztywny, a cholewka nie musi być za kostkę. Najlepiej w pierwszych bucikach gdy but kończy się przed kostką, oczywiście zimą raczej nie ma takiej możliwości. Czyli nie słuchamy mamy i teściowej, które nas wciskały w twarde i sztywne buty jak w imadła!

3. But nie może być za duży. Wiem, że dzieci szybko rosną, a dobre butki to nie mały wydatek. Ale pomyślcie, chcielibyście chodzić w za dużych butach? Wasze dzieci uczą się prawidłowo chodzić i tym bardziej wszystko musi być idealnie dopasowane. Dlatego też radzę nie kupować butów na zapas, bo nigdy nie wiadomo w jakim tempie stópka urośnie. Co ciekawe Lili nóżka od jesieni nie urosła prawie w ogóle, dlatego nasze kozaczki są wciąż dobre ;)

4. Stopa nie może latać w bucie, but powinien dobrze leżeć na nodze. Ale uwaga! W palcach powinien być luz. But powinien mocno trzymać środek stopy.

5. Zwróćcie uwagę na materiał z jakiego but jest wykonany, najlepiej jeżeli jest to naturalna skóra lub  oddychająca tkanina.

6. Najlepiej jak kupimy nowe butki. Wiem, że to spory wydatek. I wiem, że czasem dziecko ma rodzeństwo i chcemy zaoszczędzić sobie kolejnego zakupu. Jednak, w przypadku butów to nie jest dobry pomysł. Każde dziecko ma inną stópkę i inaczej chodzi. Buty się dopasowują do nóżki. Później kolejny mały użytkownik może, przez noszenie używanych butków, źle chodzić.

7. Oczywiście butki muszą się nam podobać!

8. A najlepiej na boso! Im więcej, tym lepiej. Serio!

Życzę Wam owocnych zakupów!


Lila w pierwszych Attipasach

Jak widać w Attipasach super się raczkuje

i fruwa :D

Lila w sandałkach Emel

kolorowy proszek bez problemu zszedł z naszych Emeli

nasze drugie Emele- niebieskie balerinki

na śnieg w śniegowcach z Lidla

Już wiosna a my wciąż w Bobuxach

super się w nich buja!

w domu najlepiej boso!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz