czwartek, 21 kwietnia 2016

polecamy/nie polecamy czyli to co w blogach bardzo lubię RECENZJE ;)

Siedzę przy komputerze i piję ciepłą herbatę! Lili w żłobie, Teo śpi <3 Jesteśmy zdrowi!!! To tak tytułem wstępu, a teraz do meritum.

Lila ma ponad dwa latka, przez ten czas przewinęło się u nas mnóstwo artykułów i zabawek dla dzieci. Jedne sprawdziły się rewelacyjnie inne mniej, jeszcze inne to kompletny niewypał.

Moja pierwsza recenzja to trochę nie recenzja ;) Ale do rzeczy. Sesje fotograficzne dzieci. Znacie? Jak przypomnę sobie sesje koszmarki w studiach fotograficznych za moich czasów... brrr! Oczywiście było wtedy dużo trudniej, bez aparatów cyfrowych, mimo wszystko można to było robić lepiej. Możliwe nawet, że ktoś wtedy robił takie cudne sesje jak dziś. Niestety takiej sesji nie było mi dane zobaczyć. Dziś wygląda to zupełnie inaczej. Pewnie wszyscy z Was widzieli słodkie zdjęcia śpiących maluchów lub rozkoszne zdjęcia roczniaczków pałaszujących swój pierwszy tort. Nie mogliśmy tego nie zrobić!


Moja przygoda z sesjami zaczęła się klasycznie, przy wyborze fotografa ślubnego. Początkowo nie chciałam pozowanej sesji. Myślałam, że wystarczą zdjęcia z kościoła i wesela, ewentualnie urwiemy się na pół godzinki i na szybko zrobimy kilka zdjęć. Za namową mojej mamy zdecydowałam się, że sesja jednak będzie. Oczywiście w ogóle nie żałuję, uwielbiam nasze pozowane zdjęcia <3 Poza tym fajnie było jeszcze raz zrobić makijaż, fryzurę i ubrać suknię ślubną. Wszystko wyszło super. Efekty możecie zobaczyć na dole postu ;)

Kiedy byłam w ciąży zobaczyłam artykuł na temat bezpieczeństwa noworodków na sesji. Od tego zaczęłam poszukiwania fotografa. Zdecydowaliśmy się na zdjęcia u Izy Wilma-Drzeżdżon. Zrobiliśmy u niej dwie sesje - noworodkową Lili oraz świąteczną z Lilą. Potem zaszłam w drugą ciążę. Oczywiście wiedziałam, że sesja ciążowa musi powstać! Początkowo miały być znów zdjęcia u Izy, później zauroczyły mnie zdjęcia jednej z blogerek. Niestety fotograf, która robiła jej zdjęcia, już nie miała terminów, a czasu było coraz mniej. Zdecydowaliśmy się na zdjęcia u Iwony z mintylab. To była sesja do której bardzo się przygotowaliśmy. Był cudowny wianek i brzuszek pomalowany henną. Kolejna sesja świeżo urodzonego Teosia powstała u Ewy z Zahir Photo. Również u Ewy zrobiliśmy nasze kolejne rodzinne świąteczne zdjęcia. Postanowiliśmy co roku robić sesje bożonarodzeniowe, będzie świetnie widać jak nam dzieci rosną, a my się starzejemy ;) Teraz z niecierpliwością przebieram nóżkami na myśl o czerwcowej sesji w lawendzie.

Oczywiście moglibyśmy sami robić zdjęcia, ale z tym jest na prawdę dużo roboty! A fotografki mają piękne tła, mnóstwo akcesoriów, ogromne doświadczenie w pracy z dziećmi do tego talent i znajomość obróbki zdjęć. Fajnie jest przyjechać na gotowe, a po miesiącu dostać idealne zdjęcia. Nie pozostaje nam nic, tylko wieszać na ścianę! Wbrew pozorom sesje nie są aż tak drogie jak mogłoby się wydawać. Oczywiście sesje noworodkowe to spory koszt, ale możemy zawsze poszukać fotografa, który zaczyna dopiero swoją przygodę i chcąc budować markę ma trochę niższe ceny. Natomiast przy kolejnych sesjach warto czekać na tak zwane mini sesje. My właśnie z takich sesji korzystamy robiąc zdjęcia świąteczne. Polega to na tym, że co godzinę fotograf umawia kolejne osoby. W studiu są gotowe aranżacje. Trzeba tylko szybko przebierać dzieci ;) Z naszej mini sesji u Ewy mamy aż 10 zdjęć (4 dokupiliśmy dodatkowo). Takie sesje kosztują obecnie koło 200 zł i dostajemy około 5 obrobionych zdjęć. Więc jak widać wszytko się da zrobić!

Jeżeli decydujecie się na sesję to pamiętajcie  o ważnym aspekcie czyli umowie. Przed rozpoczęciem sesji przeczytajcie ją dokładnie. Jest tam czas realizacji Waszej sesji, zaznacza się też czy chcecie odebrać zdjęcia osobiście czy mają być wysłane pocztą. Można też wybrać dodatkowe opcje takie jak album ze zdjęciami, zdjęcie na płótnie w ramie i inne. Jak dla mnie najważniejsza rzecz w umowie to zgoda na publikację. Zastanówcie się czy chcecie by fotograf umieścił zdjęcia z Waszej sesji na swojej stronie internetowej, facebooku lub innych publikacjach. My przy pierwszych zdjęciach nie wyrażaliśmy na to zgody. Później umawialiśmy się, że musimy zobaczyć zdjęcie przed umieszczeniem na stronie. Możecie zdecydować jaka opcja Wam pasuje :)

Sesję niemowlęcą najlepiej zrobić do drugiego tygodnia życia dziecka. W tym czasie dziecko dużo  śpi. Ja sobie żartuję, że ono nie wie jeszcze co się dzieje i żyje tak jak w brzuchu, a w brzuchu się głównie śpi ;) Poza tym te wszystkie słodkie pozycje, gdzie dziecko jest małą skuloną kuleczką, wynikają właśnie z tego życia brzuszkowego. Po tym czasie bywa różnie, niektóre dzieci dalej można uśpić na sesji, ale większość zaczyna się buntować. Ciężko też ułożyć je w pozycjach, w końcu już zaznały życia i chcą korzystać ze swobody pełną piersią! Słyszałam też, że mniej więcej od dwóch do trzech tygodni po porodzie rozpoczynają się kolki. Nasze dzieci kolek nie miały, więc nie wiem jak to wygląda w praktyce. Na pewno z płaczącym cały czas dzieckiem sesja może się nie udać.

Jak przygotować się do sesji? Często wyjazd na sesję jest naszym pierwszym wyjściem z domu! Uważam, że najlepiej wziąć tabun rzeczy (o ile jedziecie samochodem), dużo pieluch, smoczki, w zależności czy karmicie piersią czy nie, zapas mleka i butelki. Weźcie też zapasowe ubrania dla siebie. Dzieciom prawie zawsze zdarza się kogoś obsiusiać lub gorzej :P Lila obsikała Adama i ze dwa kocyki Izy. Teo oszczędził rodziców, za to dwa razy obsiusiał Ewę plus oczywiście ubranko ;) Dla siebie weźcie jeszcze ubrania na sesję, o ile chcecie mieć zdjęcie z dzieckiem. Najczęściej fotograf ma ubranka dla bobasa, ale warto o to wcześniej dopytać. Ze starszymi dziećmi wcale nie jest łatwiej! Z perspektywy czasu uważam, że sesje noworodkowe (w przypadku moich dzieci) były najprostsze. Dla starszego dziecka warto zabrać coś ulubionego do jedzenia. Można też nagrać na komórkę lub tablet bajkę. Ustawiamy się wtedy z bajką obok fotografa i dziecko parzy jak zaczarowane :) Uważam, że w tym wypadku wszelkie przekupstwa dozwolone! W końcu nie robimy sesji co dwa dni. Wszystkim mamom polecam zadbanie o siebie przed sesją. Pójdźcie do fryzjera, zróbcie sobie paznokcie i ładny makijaż. Pamiętajcie, że te zdjęcia to pamiątka na całe życie, miło jest ładnie na nich wyglądać ;)

Może ciekawi Was dlaczego korzystaliśmy z kilku fotografów, a nie zostaliśmy u jednego przez długi czas. Śpieszę z wyjaśnieniem. Każdy fotograf specjalizuje się w innych fotografiach. Warto dokładnie spojrzeć na portfolio fotografa. Jeżeli chcemy robić zdjęcia z ciążowym brzuszkiem to one muszą się nam podobać. Najlepiej zobaczyć najświeższe fotografie, każdy fotograf zmienia trochę swój styl. Zmienia się też moda. Ja najbardziej zmianę mody widzę przy fotografii noworodkowej. Lubię mieć różne zdjęcia dlatego zmieniamy fotografów. Może kiedyś u kogoś zostaniemy na dłużej, do kogoś wrócimy po latach, a może nie ;) Nie mniej jednak polecam wszystkie trzy panie fotografki u których robiliśmy zdjęcia naszych dzieci! Uwielbiam te zdjęcia, ani razu nie miałam myśli typu "żałuję że nie poszliśmy gdzie indziej". Jeżeli jesteście zainteresowani podaję do nich namiary:

Iza www.izabelinda.wordpress.com
Iwona www.mintylab.pl
Ewa www.zahir-photo.pl

A teraz życzę miłego oglądania!

Nasza ślubna sesja

18.10.2010  fotografia Andrzej Sip

jak patrzę na te zdjęcia, to mam wrażenie, że to w innym życiu było ;)

dobra to ostatnie z nami i przechodzimy do dzieci!

Sesja noworodkowa Lili

27.02.2014  fotografia Izabelinda

Lili królewna

Przespała prawie całą sesję ;)

Lili z tatą

jest miłość!

Sesja świąteczna Lili

29.11.2014 fotografia Izabelinda

Lila bardzo chciała dorwać tę bombkę!

Lila sesja świąteczna

a jednak aniołek ;)

rodzinnie

Moja sesja ciążowa

4.08.2015 mintylab

duży brzuszek, duży maluszek!

wbrew pozorom to też z sesji ciążowej :P

noszę dwójkę na raz, ha!

Lila ciągnie ostatkiem sił 

taki przepiękny wianek zrobiła mi koleżanka ze szkolnych lat <3

Iwona wprost zasypała nas zdjęciami! Jest ich dokładnie 103 ;)

Sesja noworodkowa Teodora

13.09.2015 Zahir Photo

sesję Teo rozpoczęliśmy od Lili ;)

rodzeństwo <3 <3 <3

po tym ujęciu Lili pojechała z tatą na drzemkę

Teoś pięknie sobie spał, nie udało się zrobić zdjęcia z otwartymi oczkami ;)

i love you to the moon and back <3

Sesja świąteczna Lili i Teoś

21.11.2015 Zahir Photo

Lilutek świątecznie

Teoś świątecznie

all together

ciężko było namówić oboje do współpracy ;)


I to na tyle :) Mam nadzieję, że nie zanudziłam żadnego z moich dwóch czytelników (dzięki Mamo!).
Jeżeli macie jakieś pytania, dotyczące sesji, piszcie śmiało!
Postaram się jutro dodać kolejną recenzję, tym razem na tapecie będą butki :) 

2 komentarze:

  1. W przypadku pierwszego synka też miałam zaplanowaną sesję noworodkową. Niestety nie było tak łatwo jak u Ciebie - Ignaś podczas 3h sesji w domu nie zasnął nawet na 2 minuty :) Fotograf odmówił zrobienia zdjęć z otwartymi oczkami (tu akurat warto doprecyzować z fotografem wcześniej 'co jeśli dziecko nie będzie współpracować?"). Sesję przełożyliśmy na następny dzień, i tu też klops. Kolejne 2h bez zmrużenia okiem. Z sesji mamy dokładnie ZERO zdjęć :) Teraz już nie planuję kolejnej sesji dla drugiego maluszka, wystarczają mi rodzinne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  2. My na sesję z Lili mieliśmy zaplanowany cały dzień! Byliśmy u Izy koło 11, a miała dla nas czas do 18 :) Moje dzieci spały na sesji, więc nie było problemu. Myślę jednak że dziewczyny zrobiłyby zdjęcia również gdyby dziecko nie spało. A rodzinne zdjęcia są piękne <3 Ostatnio staram się robić ich więcej, bo czas mi ucieka, a dzieci rosną :) Cenna uwaga dla rodziców żeby dopytać się fotografa o wszystkie szczegóły!

    OdpowiedzUsuń